Kociego nieszczęścia sezon w pełni

Mamy połowę wakacji, sezon urlopowy w pełni, a dla nas, wolontariuszy, jest to okres wytężonej pracy. Na ulicach pojawia się coraz więcej kocich nieszczęść: ofiary wakacyjnych wyjazdów koczują na ulicy umierając z przerażenia, a kotki rodzą w brudnych piwnicach, komórkach, czy garażach. Obecnie pod opieką mamy ponad 40 kotów. Wraz z lecznicą Terrier prowadzimy „kocie przedszkole”, w którym mieszka i czeka na nowy dom 14 maluchów.

Opiekujemy się też oswojonymi karmiącymi matkami, dając im szansę w godnych warunkach wychować swoje dzieci.

Prowadzimy małe kocie przytulisko i pilotujemy domy tymczasowe. Oprócz tego wyłapujemy i sterylizujemy wolnożyjące koty. Przetrzymujemy je po zabiegach, a po okresie rekonwalescencji wypuszczamy na wolność.
Niestety, coraz częściej trafiają do nas koty w ciężkim stanie. Jednak, pomimo braku funduszy staramy się pomagać.

W lipcu przyjęliśmy kocurka, który resztkami sił doczołgał się do miejsca dokarmiania. Karmicielka poprosiła nas o pomoc i tak trafił do nas Tifi. Wieczorem, w dniu przyjęcia do Kociej Przystani, Tifi był już w drodze do Zabrza, do kliniki dr Czingona. Wyniki RTG były wstrząsające. Kość udowa Tifiego była złamana w dwóch miejscach, z licznymi rozszczepami. Opinia lekarza brzmiała: „silne uderzenie czymś twardym”. Piszemy to w czasie przeszłym, ponieważ Tifi jest już po zabiegu i kontroli weterynaryjnej.

Po dwutygodniowym pobycie w klinice w Dąbrowie Górniczej przyjechał do kociarni Kubuś – stareńki, bezzębny bezdomniak, obraz nędzy i rozpaczy. Zapchlony, z wszołami, obolały, bez skóry na połowie pyszczka.

Wczoraj Kubuś pojechał do Zabrza na zamknięcie rany i wstawienie drenów. Może nie zostanie kocim modelem, ale już nie cierpi i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

W tym całym morzu nieszczęścia, na drugim brzegu, tli się jednak światełko nadziei. Nadziei dla nas, wolontariuszy, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią kochać i pomagać kotom niepełnosprawnym, pokrzywdzonym przez los lub człowieka.

Otóż dzięki Wam, za co serdecznie dziękujemy, Kitka pomyślnie przeszła zabieg chirurgiczny.  W łapce ma umieszczoną płytkę i śruby.

Po konsultacji z zoofizjoterapeutką, Panią Danutą Pieronek, została wprowadzona rehabilitacja łapki i… Kitka pojechała do Żywca, do swojego wymarzonego domu!

Niestety, w sumie brakuje nam wszystkiego: rąk do pracy, karmy dla kociąt, mamy też do spłacenia FV za Kitkę, Tiffiego i przyjdzie FV za Kubusia.

Będziemy bardzo wdzięczni za każdą pomoc.

Darowizna rzeczowa – Ania 514 518 758

Darowizna pieniężna, dane do przelewu:

Stowarzyszenie Kocia Przystań

Bank BGŻ 42 2030 0045 1110 0000 0395 7240

W tytule przelewu należy wpisać „DAROWIZNA”.

 

Reklamy