Problemy z kuwetą – czy kot sika złośliwie?

Niekiedy dostajemy od was prośby o poradę odnośnie problemów behawioralnych z kotem. Cieszymy się, że uznajecie nas za osoby godne zaufania i na tyle doświadczone z kotami aby prosić o pomoc. Niektóre pytania pojawiają się częściej niż inne dlatego postanowiłam poruszyć jeden z najczęstszych problemów, mianowicie:

Mój kot sika na łóżko/fotele/kanapę/ubrania na pewno robi to złośliwie. Co mam z nim zrobić?

Zacznijmy od wytłumaczenia jednej podstawowej rzeczy – twój kot nie jest złośliwy!!! Kot nie myśli w ludzkich kategoriach. Nie robi na złość. Nie jest wredny. Powodów dla których kot nagle przestał korzystać z kuwety może być kilka, jednak nigdy nie jest to celowe działanie ze strony kota wymierzone w ciebie jako właściciela. Owszem, kot w ten sposób rozpaczliwie próbuje zakomunikować jakiś problem, jednak nigdy nie jest to świadome, intencjonalne działanie. Przez moje ręce przewinęło się ponad 200 kotów, więc uwierz mi, wiem co piszę.

Pierwsze pytanie jakie zadaję właścicielowi, którego kot sika poza kuwetę to – czy kot jest wysterylizowany/wykastrowany? Jeżeli nie jest, to na 99% przyczyna naszego problemu. W kocie szaleje burza hormonalna i stąd bierze się znaczenie terenu, a niekiedy również agresja. Biegiem do lecznicy wysterylizować kota. Pamiętajcie jednak, hormony będą buzowały w kocie jeszcze przez kilka tygodni po zabiegu. Macie jakieś wątpliwości co do zabiegu? Już ten problem tutaj poruszaliśmy, zapraszam do poradnika.

Jeżeli kot jest wysterylizowany/wykastrowany to koniecznie trzeba wykluczyć przyczyny zdrowotne zanim przejdzie się do kociej psychiki. Kot może mieć po prostu zapalenie dróg moczowych. Jest to dla kota bardzo bolesne. Kot ten ból przy sikaniu zaczyna kojarzyć z kuwetą – a jeżeli w kuwecie boli to trzeba poszukać innego miejsca. Może w innym miejscu nie będzie boleć. Hm… na łóżku też boli? To może spróbuję na kanapie… Twój kot naprawdę nie jest złośliwy. On tylko rozpaczliwie próbuje rozwiązać problem na swój koci sposób. Koniecznie zabierz kota do weterynarza i zrób podstawowe badania – morfologia i badanie moczu. Również cukrzyca, choroby nerek, choroby tarczycy, zwyrodnienia kręgosłupa i stawów mogą być przyczyną sikania poza kuwetę. Dlatego koniecznie skonsultuj się z lekarzem weterynarii. Im szybciej tym lepiej.

Objawy chorób dolnych dróg moczowych:

  • Częstsze wizyty w kuwecie
  • Krew w moczu
  • Oddawanie moczu poza kuwetą
  • Mniejszy apetyt
  • Apatia lub drażliwość
  • Miauczenie podczas korzystania z kuwety

Jeżeli wykluczyliśmy dwa podstawowe problemy to pozostaje kocia psychika. Niestety oznacza to, że musisz włożyć sporo wysiłku żeby zrozumieć na czym polega problem i jak go rozwiązać. Musisz kota uważnie obserwować i poświęcić mu sporo czasu. Kocia psychika jest bardzo delikatna, a zarazem skomplikowana. Nie porównuj kota do człowieka bo wtedy na pewno nie zrozumiesz swojego pupila. A jeżeli już naprawdę potrzebujesz porównywać kocią i ludzką psychikę to myśl o kocie jak o małym dziecku, a nie jak o dorosłej osobie. Jeżeli małe dziecko dopiero co nauczyło się korzystać z nocnika, a ktoś na nie nakrzyczy to może to skończyć się tak, że dziecko nie zdąży na nocnik. Założysz z góry, że taki maluch jest złośliwy? Na pewno nie. I tak właśnie jest z kotem. Kot może być pod wpływem ogromnego stresu.

Wydaje ci się, że kot nie ma powodu do stresu? Musisz pamiętać, że sytuacje zupełnie normalne dla ciebie mogą być bardzo stresujące dla kota. Może z jakiegoś powodu kuweta została przesunięta o pół metra w inne miejsce? Tak, to może być powód, że twój kot się zestresował. A może żwirek jest z innej firmy? Tak, to też może być powód. A może zrobiliście remont, wprowadziliście nowe zwierzę, jedno ze zwierząt odeszło, pojawił się nowy członek rodziny, jeden z członków rodziny się wyprowadził, zmienił ci się harmonogram dnia? Wszystkie takie sytuacje, które dla dorosłego człowieka są normalne, u kota mogą wywoływać ogromny stres. Czasem się zdarza, że nie dojdziemy nigdy pierwotnej przyczyny. Mogło się wydarzyć coś dla nas kompletnie nieistotnego, o czym już dawno zapomnieliśmy. Dla kota to mógł być czynnik wyzwalający stres.

Jednak po kolei. Najpierw musimy wykluczyć problemy związane z samą kuwetą.

Ile masz kotów? Jeżeli masz więcej niż jednego kota musisz mieć więcej niż jedną kuwetę. Należy mieć przynajmniej tyle kuwet ile kotów. A najlepiej jeżeli kuwet jest o jedną więcej niż kotów. Nie oznacza to oczywiście, że każdy kot bedzie miał swoją. Koty będą się wymieniać, krążyc między kuwetami. Być może niektóre będą korzystać z jednej kuwety na siku, a z drugiej na kupę. Więc nawet jeżeli masz jednego kota, dwie kuwety mogą rozwiązać problem.

Koty to czyściochy. Nie raz pewnie widzisz jak kot intensywnie myje swoje futerko chociaż wydaje się ono być perfekcyjnie czyste. Dlatego jakiekolwiek odchody zalegające w kuwecie mogą kota skutecznie zniechęcić. Sprzątaj regularnie kuwetę. Co najmniej dwa razy dziennie, a jeszcze lepiej jeżeli widzisz, że kot skorzystał z kuwety posprzątaj od razu. No i co kilka dni trzeba wymienić cały żwir i wymyć porządnie kuwetę środkami pozbawionymi intensywnego zapachu. Zapach detergentów też może kota skutecznie odstraszyć.

Może masz nieodpowiednią kuwetę – jedne koty skorzystają tylko i wyłącznie z odkrytej kuwety inne wolą zakrytą. A może kuweta jest za mała? A może posiadasz kuwetę samoczyszczącą i kot po prostu boi się tego dźwięku? A może twój kot się zestarzał, bolą go stawy a ranty kuwety są za wysokie?

Żwir – na rynku istnieje wiele rodzajów żwiru. Nie każdy rodzaj będzie odpowiadał twojemu pupilowi. Jeżeli wiesz, że twojemu kotu odpowiada tylko i wyłącznie jeden rodzaj żwiru nie zmieniaj go na siłę. Jeżeli masz więcej kotów może zdarzyć się taka sytuacja, że w kilku kuwetach będziesz miał różne rodzaje żwiru. Jeżeli chcesz przestawić kota na inny żwir nigdy nie rób tego gwałtownie! Są dwie metody. Obok kuwety ze stosowanym żwirem stawiasz drugą z nowym żwirem. Druga metoda – dodaj niewielką ilość żwirku nowego do starego, co kilka dni stopniowo zmieniając proporcje.

Poziom żwiru w kuwecie musi być zawsze podobny. Co więcej, zbyt mała ilość żwiru w kuwecie może również zniechęcić.

Ostatnie, ale bardzo ważne – lokalizacja kuwety. Po pierwsze kuweta nie może stać zaraz obok misek. Jesz podczas korzystania z toalety? Nie? Więc nie oczekuj tego od kota. Kuweta powinna stać w miejscu chociaż trochę ukrytym, tak aby kot miał odrobinę prywatności. Nie może również stać obok hałaśliwych urządzeń, tak aby kot się nie wystraszył. Nigdy nie przesuwaj kuwety o więcej niż pół metra na raz. Chcesz zmienić lokalizację kociej kuwety? Przesuwaj codziennie kuwetę o kilkanaście centymetrów, aż do upragnionego miejsca. Uważasz, że to uciążliwe? A sikanie na dywan jest mniej uciążliwe?

Przyczyną może nie być kuweta sama w sobie, a jakaś inna sytuacja stresowa (przykłady już wymieniłam powyżej). Oczywiście nie będziesz się powstrzymywać całe życie od remontu bo kot się może zestresować. Jednak trzeba kotu akceptację nowej sytuacji maksymalnie ułatwić. Bardzo pomocne mogą się tu okazać specjalistyczne preparaty w dyfuzorze do kontaktu, np. Feliway albo Pet Remedy. Z własnego doświadczenia wiem, że mogą zdziałać naprawdę wiele. Jednak same w sobie nie wystarczą. Koniecznie musisz poświęcić kotu dużo uwagi. Baw się z kotem. Machanie wędką podczas gdy wpatrujesz się w telewizor nie wystarczy. Kot ma być po zabawie tak zmęczony, że leży na boku, dyszy i nie jest w stanie się podnieść. Możesz do tego użyć laserka. Możesz też bawić się wędką. Najlepiej jeżeli zabawka na wędce udaje prawdziwą ofiarę. Zabawka może przed kotem uciekać, przyczaić się na chwilę ze rogiem kanapy, tak aby kot mógł zapolować. Zabawka może też schować się w pudelku z szeleszczącą folią. Wykaż się odrobiną fantazji w zabawie z kotem, a zobaczysz ogromną poprawę w zachowaniu twojego kota. A i tobie taka zabawa zacznie sprawiać ogromną przyjemność – w końcu to naprawdę urocze, przyglądanie się jak kot z ogromnym zaangażowaniem i skupieniem poluje na myszkę zagrzebaną w papierach 😉

A może kot ma za mało „kociej przestrzeni”? Nawet jeżeli masz ogromne mieszkanie to może nie wystarczać, jeżeli jest urządzone minimalistycznie i brakuje w nim kryjówek. Kot lubi się chować. Może warto za kanapą albo pod stołem schować pudełko wyłożone kocykiem. Albo położyć gdzieś tunel dla kota. Naprawdę nie musisz wydawać tysiąca złotych na ogromny drapak aby twoje mieszkanie było bardziej „kocie”. Pomyśl gdzie możesz zorganizować dla kota jakieś kryjówki. Tak aby kot mógł się bezpiecznie schować gdy przychodzą goście lub gdy ma ochotę odpocząć. Kot nie zawsze ma ochotę leżeć na kanapie. A może twój kot ma potrzebę wspinania się? Moja kotka uwielbia siedzieć na lodówce i patrzeć na wszystko z góry. Są koty dla, których idealne miejsce jest pod samym sufitem. Może warto zainstalować gdzieś niewielkie półeczki na których kot może się ukryć. Możliwości jest naprawdę wiele. Jest to szczególnie ważne jeżeli kot nie jest jedynym zwierzakiem w domu. Koty, nawet bardzo zaprzyjaźnione niekiedy potrzebują od siebie nawzajem odpocząć.

Bardzo ważne jest również żeby dokładnie wyczyścić miejsca, które zasikał kot. Mogą tu być potrzebne neutralizatory zapachów. Nawet jeżeli pozbędziesz się przyczyny, a zapach pozostanie kot może sikać w to samo miejsce.

Pamiętajcie również – nie jesteśmy weterynarzami, ani nie mamy dyplomów kocich psychologów. Powyższe rady w wielu przypadkach mogą okazać się skuteczne. Jak już wspominałam kocia psychika jest bardzo skomplikowana, a każdy przypadek jest inny. Dlatego w takim artykule nie jestem w stanie przedstawić rozwiązania każdego możliwego problemu. Jeżeli w przypadku twojego kota powyższe rady okazały się nie skuteczne, proszę nie zakładaj z góry, że ten przypadek jest nie do rozwiązania. Nie oddawaj kota do schroniska, nie krzycz na niego, nie karz go. Skonsultuj się z kocim psychologiem. Taka porada może trochę kosztować. Jednakże taka osoba przyjedzie do ciebie do domu, porozmawia z tobą, pozna twoje zwierzaki. I na miejscu, mając rozeznanie w sytuacji najprawdopodobniej będzie w stanie ci pomóc. Spróbuj bo warto. Oddanie do schroniska skończy problem dla ciebie. Jednak twojemu kotu pozostanie trauma do końca życia.

Reklamy

11 thoughts on “Problemy z kuwetą – czy kot sika złośliwie?

  1. biorac kota trzeba było wtedy pomysleć,ze bierzemy go z całym dobytkiem jego ewentualnych przypadłości fizycznych i psychicznych. To nie tylko stworzenie do głaskania i miauczenia, ktoremu wystarczy sypnać trochę karmy albo da sie wyłaczyc, jak nam jego zachowanie nie odpowiada. Wiem,ze dzieci to duży obowiązek i dużo wyrzeczeń, ale kot też stworzenie. Mój kot tez zaczął sikać i jestem na etapie szukania przyczyny

  2. Nasze porady nie są ogólnikami a podstawowymi krokami jakie trzeba wykonać by pomóc sobie i kotu. Trzeba poszukać przyczyny a nie szukać półśrodków. Jeśli ktoś oczekuje prostego zaklęcia lub namiaru na magiczną różdżkę by pozbyć się problemu w sekundę to się przeliczy.
    Proszę powstrzymać się od złośliwości w swoich komentarzach.

  3. Cześć, z wielkim zainteresowaniem przeczytałam Pani/Pana wpis o kocich problemach. Moja kotka ma 8 m-cy i jest przed sterylizacją. Zdarza się, że czasami sika na moją pościel. Ostatnio zorientowałam się, że jednym z powodów jest zbyt późno zmieniany żwirek w kuwecie. Dlatego od ostatniego razu pilnujemy, aby kuweta była czysta na czas. 🙂 Mam nadzieję, że sterylizacja pomoże jej . Z drugiej strony obawiam się, że może się zmienić jej osobowość czy też psychika.
    Bawimy się z nią wędką, wskaźnikiem laserowym, a ostatnio polubiła zwykłą wstążkę, którą majtam jej przed nosem albo łapami.
    Ogólnie jest wspaniałą kotką i bardzo opiekuńczą. 😀

    Pozdrawiam serdecznie
    Anna Sarnecka 😀

  4. Moja kotka (ma około 4 miesiące) i najpierw nasikała na mojego dziadka kołdrę a potem na moją bluzkę. 2 dni później weszła na moich oczach i mojej mamy na łóżko i chciała się zesikać mama ją odgoniła potem znowu i mama znowu ją odgoniła i potem zdążyła się ona zesikać na prześcieradło i na poduszkę(moją)

  5. Też miałam problem z moją kotką jak miała ok rok. A to nasikała na łóżko, a to na dywan, a to załatwiła buty.. Czyściłam kuwetę regularnie i nie rozumiałam co ją ugryzło. Zaczęłam kombinować, bo wiedziałam, że koty nie bywają złośliwe. Zmieniłam jej żwirek na bez zapachowy, buty postawiłam wyżej a na ich miejscu położyłam matę higieniczną. I rzeczywiście pomogło, ale nie tak do końca. Dalej zdarzało jej się załatwić poza kuwetą, ale już zawsze na tą matę. Kiedy po przeprowadzce na większe mieszkanie złapałam ją jak sikała na nowy dywan stwierdziłam, że najwyraźniej dalej coś nie gra. Zmieniłam jej kuwetę na otwartą.. i to był koniec moich zmartwień. Warto jest pomyśleć i starać się zrozumieć swojego kota.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s