Jak możesz pomóc?

 Kocia Przystań to miejsce, do którego przychodzą ludzie, by pomagać bezdomnym kotom. Łączy ich tylko troska o zwierzęta, które gdzieś w pobliżu włóczą się bez opieki. Można by to powiedzieć o każdym, bo każdy zauważa kota kręcącego się w pobliżu jego piwnicy czy śmietnika. A jednak nie każdy jest wolontariuszem. Wydaje się, że trzeba do tego szczególnych umiejętności, trzeba znać się na kotach, mieć dużo czasu i pieniędzy. Prawda? Otóż nie jest tak. Kotom może pomagać każdy.
Potrzebne jest tylko jedno: dobra wola.
Nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile rzeczy można zrobić, by pomóc.

Przeczytaj i sprawdź, może jest coś, co Ty możesz zrobić–rzeczy do zrobienia umieściłam od najmniejszych (wymagających najmniejszych nakładów czasowych i pieniężnych) do największych, ale każda z nich jest ważna!

•     Jesteś użytkownikiem portalu Facebook lub Nasza Klasa  –udostępniaj nasze apele i wydarzenia, mów o tym znajomym i rodzinie –najskuteczniej informacja dociera „lawinowo”: ja mówię 10 przyjaciołom, oni swoim 10 (=100), a tamci kolejnym 10…


•     Znasz się na grafice komputerowej – robienie plakatów czy banerków to ciągle coś, czego bardzo potrzebujemy… W galerii Przystani możesz znaleźć aktualne portfolio naszych kotów – idealne do wydrukowania i przyczepienia u weterynarza w formie książeczki
https://picasaweb.google.com/106495487944941546538


•      Jeśli marzysz o adopcji zwierzaka, ale z jakichś powodów nie możesz
– adoptuj zwierzaka wirtualnie! To świetne rozwiązanie dla osób, które pragną pomóc – bo wspomagają finansowo wybrane zwierzątko i śledzą jego losy – a my zobowiązujemy się wysyłać świeże newsy o pupilu, jego zachowaniu, zdjęcia i ewentualnie – postępach w leczeniu, jeśli jest chory. Kociakiem do adopcji wirtualnej jest nasza maskotka Miś! Wątek Misia Pampersa: https://kociaprzystan.wordpress.com/dodatkowa1/w-domach-tymczasowych/misiek-maskotka-k-p-chodze-w-pampersie-i-co-z-tego/


•      Masz w domu niepotrzebne przedmioty w dobrym stanie: książki, zabawki, bibeloty, ciuchy, nietrafione prezenty gwiazdkowe czy urodzinowe? Świetnie! Można je przekazać wolontariuszom, którzy robią
kocie bazarki. Teoretycznie bezużyteczne przedmioty zamienią się na pieniążki, za które można już zaszczepić koty, wysterylizować, wykastrować bądź opłacić leczenie chorych. Dla przykładu podaję cennik: szczepionka na choroby podstawowe (bez wścieklizny i białaczki) – 50 zł. Tabletka na odrobaczenie Cestal – 8 zł. Sterylizacja (po zniżce) – średnio 80 zł. Trafiają się też ciężkie przypadki – koty ze złamaniami, z chorymi nerkami lub niedowidzące. Tym też trzeba pomóc! Skontaktuj się z nami na maila i spytaj, jak można przekazać fanty na bazarki:kociaprzystan@gmail.com 


•      Czasem trzeba zawieźć jakiegoś podopiecznego do weterynarza – jeśli jesteś kierowcą, możesz również pomóc! Benzyna jest droga,
zostań osobistą „taksówką” potrzebującego kociaka.


•      Masz w domu niepotrzebne
koce, prześcieradła, poduszki, ręczniki? Kocia Przystań na pewno chętnie je przyjmie. W przytuliskach dla zwierząt zawsze brakuje legowisk lub czegoś, z czego można je zrobić, wyściełać. Brakuje także:


– karmy (suchej i mokrej, w tym specjalistycznej: dla chorych na nerki, z problemami skórnymi, chorą trzustką/wątrobą, karma dla kociaków);


– żwirku;


– artykułów jednorazowego użytku: papierowych ręczników, podkładów, rękawiczek lateksowych, wacików, patyczków do uszu, oraz uwaga! – pieluch i chusteczek nawilżanych – jak dla niemowlaków! Tak, zdarzają się koty z porażonymi mięśniami po amputacji ogonka – takim kotem jest u nas Miś, skądinąd cudowne kocię. Miś nosi rozmiar nr 3;


– artykułów chemicznych: płynu do mycia naczyń (w czymś trzeba myć miski), płynu do mycia/dezynfekcji podłogi, płynu do dezynfekcji powierzchni (konieczna jest dezynfekcja boksów po chorych kotach), domestos…. gąbek, zmywaków, szmatek;


– artykuły dla niemowląt: mleko następne (można nim zastąpić preparat mlekozastępczy dla zwierząt, który kosztuje ok.60 zł), butelki, smoczki (o chusteczkach nawilżanych i pieluchach oczko wyżej) – zdarzają nam się przecież kocięta, przy których te rzeczy świetnie się sprawdzają;


– artykuły farmaceutyczne –nie zdajemy sobie sprawy, ale mamy u siebie leków, które można zastosować (w innych dawkach oczywiście) z powodzeniem u kota: smecta, nifuroksazyd, hepatil, olej z wiesiołka, gencjana, maści przyśpieszające gojenie np. solcoseryl, strzykawki, igły, jałowe opatrunki, plastry…
Czasem można się skrzyknąć w pracy/w szkole i zebrać potrzebne artykuły – zdziwisz się ile wokół Ciebie jest miłośników zwierząt!
Naszymi darami dzielimy się również ze schroniskiem w Sosnowcu!


•      
Arcyważną rzeczą jest zadbanie o koty na własnym podwórku – reaguj jeśli ktoś próbuje im robić krzywdę.Nie pozwalaj psu na bieganie bez smyczy (uratowaliśmy kilka kotów dotkliwie pogryzionych przez psy, dla niektórych jedynym ratunkiem była amputacja ogonka…) . Dokarmiaj(ważne zwłaszcza zimą!): mięso z zupy, marchewka, makaron, najtańsza kocia puszka. I koniecznie miseczka z wodą. Obserwuj: czy są wśród bezdomniaczków koty chore lub ciężarne? Te powinny trafić pod opiekę weterynarza i koniecznie do sterylizacji.


Nigdy nie myśl, że „ktoś inny się tym zajmie”. Nie. Nie zajmie się. Ilu ludzi myśli w ten sposób? Rozważ to. Idę o zakład że wielu… „Teraz nie mam czasu, umówiłem się już z kolegami, jestem spóźniona do cioci, śpieszę się do lekarza, później”. Później przeważnie jest za późno.


Pytanie za sto punktów: widzisz potrąconego przez samochód zwierzę: gdzie dzwonisz? Ludzie przechodzą obojętnie przeważnie dlatego, że nie wiedzą co zrobić, gdzie zadzwonić. W Sosnowcu nie ma straży zwierzęcej, do której można zgłaszać takie przypadki. Za bezdomne zwierzęta odpowiedzialne jest miasto – należy więc dzwonić do straży miejskiej lub schroniska. Straż miejska: 986 na stacjonarne i komórkowe, schronisko w Sosnowcu: 32 293 75 56 lub komórkowy: 669 096 872.
Najlepiej jednak by było wziąć sprawy w swoje ręce i samemu zawieźć zwierzę do weterynarza. Z pewnością wtedy zwiększysz zwierzęciu szanse na przeżycie.


Jesienią, zimą, kiedy spadają temperatury cudownym pomysłem jest zrobienie budki dla kotów – ze styropianu, deseczek (czasem gdzieś się poniewierają skrzynki po warzywach) , izolującej folii aluminiowej, taśmy klejącej. Projekty takich budek można znaleźć na stronach organizacji zwierzęcych. Jeśli nie masz ochoty robić budki dla kotów –zwróć uwagę, czy ktoś ich nie niszczy, reaguj! Sam również szanuj pracę innych.


•      Wiesz jak się opiekować kotami i możesz przeznaczyć odrobinę pieniędzy na żwirek i kocie jedzenie? Stwórz u siebie
dom tymczasowy! Koty zachowują się zupełnie inaczej w kociarni niż w domu –w domu mają o wiele większy komfort życia. Niektóre koty, zwłaszcza te wyrzucone z domów, w których były jedynymi kotami, boją się w kociarni. Zamykają się w sobie lub są agresywne wobec innych kotów – ze strachu. Narastający stres powoduje u nich choroby lub całkowite wycofanie się… Domy tymczasowe uratowały od śmierci wiele kocich istnień. Czasami zdarza się kot, którego okaleczyła choroba lub wypadek – taki kot ma małe szanse na przeżycie na wolności. W domu tymczasowym oswaja się z ludźmi, uczy się na nowo zaufać. Domy tymczasowe są naprawdę potrzebne!


•      
Jeśli masz już kota w domu – zadbaj o jego zdrowie i kontroluj płodność!


– Jeśli kot zachowuje się inaczej niż zwykle, nie chce się bawić, jeść lub nie zostawia nic w kuwecie –nie czekaj! Idź z nim do weterynarza, nie licz że samo przejdzie!


– Zapobiegaj chorobom wirusowym szczepiąc regularnie kota. Nie lekceważ szczepień – kaliciwirusa czy panleukopenię można przynieść na butach, ubraniu, na rękach – kiedy głaszczemy kota będącego nosicielem choroby (nie zawsze widać objawy).


– Nie rozmnażaj swojego kota (chyba że to kot hodowlany) – wiosną i latem bezdomnych kociaków jest mnóstwo, ponieważ ludzie nie dbają o kontrolę płodności swoich kotów: nie sterylizują, nie kastrują i wypuszczają, żeby się wybiegały. Większość maluchów zapada na choroby wirusowe albo robaczycę, wielu z nich nie udaje się przeżyć… Okres wiosenno-letni to koszmar dla wolontariuszy i pracowników schroniska. Rozmnażając swojego kota zmniejszasz szanse uratowania dziesiątek maluchów ze schroniska i przytulisk… Prosimy, nie rób tego!


Nie jest prawdą, że kotka, aby była zdrowa, musi mieć choć raz miot maluchów – to zabobon taki sam jak ten, że czarny kot przynosi pecha. Kotka niewysterylizowana jest narażona na groźną chorobę ropomacicze i inne choroby narządów rodnych. Kotki, które mają regularnie małe, są często wycieńczone porodami, wychudłe, mało jedzą -> zaczynają chorować. Często zdarzają się guzy na listwach mlecznych często rozmnażanych kotek. Ja sama mam kotkę, która stwarzała spore problemy (była agresywna), które wynikały ze zmian hormonalnych – minęły po sterylizacji. Kocury niekastrowane zaś znaczą terytorium i walczą o nie, są bardziej agresywna.
W schronisku jest już tyle kotów czekających na dom…


– zabezpieczaj okna i balkon siatką, by Twój kot nie wypadł!


nigdy nie oddawaj swojego kota do schroniska! Zdarzają się różne sytuacje, czasem trzeba wyjechać, czasem trzeba wynieść się z mieszkania, czasem członek rodziny zachoruje lub umrze: sprawdź, czy na pewno jesteś w sytuacji tak koszmarnej, by kot musiał tam wylądować. Zrób wszystko, żeby znaleźć kotu dobry dom. Koty domowe nie radzą sobie w schronisku – są przerażone, często po raz pierwszy w życiu widzą inne koty, nie znają hierarchii, jaka się tam tworzy, więc często są odganiane od misek i ciepłych legowisk. Często przestają jeść, wpadają w depresję – to jest ich koniec. Pamiętaj o tym oddając domowego kota…


Podobnie dzieje się, kiedy domowy kot zostaje wyrzucony na ulicę – trafia do nieznanych warunków, na obcy teren, pilnowany zapewne przez inne zwierzęta. Nagle musi sam zapewnić sobie pokarm i schronienie, uciekać przed ludźmi, psami – jak ma to zrobić, kiedy nikt go tego nie uczył?
Zrób wszystko by znaleźć mu nowy dom!


•      Nie traktuj ludzi, którzy pomagają zwierzętom, jak służby.


Jesteśmy ludźmi takimi jak Ty, Twoja rodzina czy Twój sąsiad. Mamy swoje rodziny, lepsze lub gorsze zdrowie, uczymy się lub pracujemy. Pomagamy kotom za swoje własne pieniądze, które równie dobrze moglibyśmy wydać na piwo, koncerty, nowe ciuchy, fajne meble. Zrzeszyliśmy się tylko dlatego, by usprawnić pomoc i pomagać większej ilości zwierząt. Tak samo jak Ty bywamy bezradni, ale też tak samo jak Ty mamy ręce, dostęp do wiedzy medycznej (często pomaga nam wujek Google, forum Miau.pl, vetopedia czy weterynarz). Gdyby każdy rozejrzał się wokół siebie uważnie i zaczął działać, świat byłby taki piękny!


A wiecie? Można to zrobić!

Reklamy

5 thoughts on “Jak możesz pomóc?

  1. Gratulację!!!Jesteście cudowną ekipą wrażliwych ludzi, otwartych na świat!!!Trzymam kciuki aby takich ludzi przybywało!!!Świetnie opracowany materiał!!!

  2. Jestem pod wrażeniem Waszych działań, niesamowite, że są jeszcze tacy ludzie!!!! Trzymam mocno kciuki i już patrzę, jakby można było się dołączyć do pomocy 🙂

  3. Cieszę się,że wpadłam na Waszą stronę i że jesteście tak blisko.Sama mam dwa psy i 2 koty żyjące w przyjaźni.Myślę,że wcześniej czy później spotkamy się- na razie klikam w” pustą miskę” i udostępniam co się da.Będę regularnie zaglądać do Was – jesteście wielcy tzn.”wielkiego serca”!

  4. Wiem, że to niewiele, ale chętnie oddałbym 1% mojego podatku na waszą działalność. Pozdrawiam i gratuluję wam waszej pracy, coś wspaniałego:)

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s